Poczekam z tobą - Jakub Bączykowski

 


Czy zdarzyło Wam się kiedyś przeczytać jedną książkę autora i pomyśleć: „Muszę przeczytać wszystko, co napisał”? 

Maciek pracuje jako pielęgniarz. Jest przed trzydziestką, ale już zadaje sobie pytanie, ile jeszcze wytrzymam? Spotkanie w szpitalu z nową pacjentką, która nie owija w bawełnę wcale nie pomaga i upewnia się, że to już nie jest miejsce dla niego. Losy Laury i Maćka znowu się splatają, tym razem poza szpitalem. Mężczyzna mówi jej wprost, co o niej myśli. Jednak po wyjściu z kawiarni szybko się reflektuje i wraca do Laury z przeprosinami.

I tak zaczyna rodzić się przyjaźń między głównymi bohaterami. Przyjaźń, która na pierwszy rzut oka wydaje się niemożliwa, a jednak. Laura i Maciek poznali się w idealnym dla siebie momencie. Maciek czuje wypalenie zawodowe, a staruszka żyje w przekonaniu, że wszystko, co najlepsze jest już dawno za nią.

To niezwykle wzruszająca historia o samotności, przemijaniu, ale też i o tym, że nigdy nie jest za późno. O tym, że zwykła rozmowa potrafi zmienić komuś dzień. To historia o tym, że nie ma nic ważniejszego niż obecność i świadomość, że masz na co czekać. Czasem wystarczy naprawdę niewiele, aby zrobić komuś dzień. Czasem wystarczy po prostu być. To książka o stracie, o przemijaniu i o nadziei. Bo nigdy nie jest za późno. Zatrzymajmy się, bądźmy bardziej uważni i posłuchajmy. Bo przecież nie ma nic bardziej cennego, niż podarowanie komuś swojego czasu. To ciepła i poruszająca opowieść, której akcja dzieje się jesienią. Jesienią ciepłą i pełną kolorów, jak cudowna okładka tej książki. To dodatkowo podkreśla wyjątkowy klimat historii. Książka przypomina o tym, co najważniejsze. Dlatego pamiętajmy o tym, by nie być obojętnym na drugiego człowieka. Czasem wystarczy tak niewiele. Rozmowa, dobre słowo, uśmiech.

Popłakałam sobie przy tej książce i setki razy uśmiechałam. Muszę koniecznie sięgnąć po inne teksty autora.




Ocena książki: 10/10






Komentarze

  1. Muszę przyznać, że brzmi interesująco. Może kiedyś przeczytam. Zaintrygowalo mnie pytanie rozpoczynające wpis. Tak, był taki moment, gdy przeczytałem "Egipcjanina Sinuhe", autorem którego jest Mika Waltari. Więc czytałem kolejne jego książki, akcja których dzieje się w różnych krajach i różnych epokach historycznych, i zaliczyłem większość wydanych w Polsce, ale nie wszystkie. Bo chociaż były niezłe, to żadna nie dorównywała tej pierwszej i w końcu się zniechęciłem. Niemniej uważam, że warto sięgnąc po takie jego powieści historyczne jak "Turms nieśmiertelny (starożytna Grecja), "Mikael Karvajalka" (XVI w.) czy "Karin, córka Monsa (wiek XVI). Interesujaca jest też pozycja "Obcy przyszedł na farmę" - tym razem nie ma tu wielkiej historii, poeieśc jest obyczajoeo - psychologiczna, a akcja toczy sie w I polowieXX w. A z polskich pisarzy to podobne zainteresowanie wzbudzilo przeczytanie jeszcze w szkole średniej opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza "Matka Joanna od aniołów", ktore zachęcilo mnie do przeczytania innych utworów pisarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chce pan wiedzieć to ta książka wywołała we mnie wrażenie że wkrótce wypożyczę jeszcze inne pozycje tego Bączyńskiego. Takie wrażenie miałam też przy Stuleciach Winnych i nie wykluczone że kiedyś weźmie mnie chętka na inne powieści Ałbeny Grabowskiej. Jakoś po przeczytaniu Panien z Wilka nie ciągnie mnie juź tak długo do innych opowiadań Iwaszkiewicza.

      Usuń
    2. Wiadomo, że każdy inaczej odbiera i że nie wszystkie utwory danego pisarza są jednakowo dobre. Czasem ta pierwsza książka zachęca, a czasem zniechęca do czytania kolejnych.

      Usuń
  2. Włodzimierz Mytnik3 lis 2026, 22:09:00

    PS. Przepraszam za literówki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam, ale brzmi ciekawie. Domyślam się, że ma małą czcionkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie przeczytaj. Nie, nie ma aż takiej małej czcionki jak w Monetach, Ally Love czy Vicked.

      Usuń

Prześlij komentarz