Zapiski (pod)różne - Martyna Wojciechowska
Jak złapać największego węża świata, czy mongolska kuchnia wykwintnością dorównuje francuskiej, czym różni się wsiadanie do pociągu w Polsce od wsiadania do pociągu w ... Bombaju albo jak przewieźć samolotem (w bagażu podręcznym) dwumetrową lampę. Martyna Wojciechowska uwielbia podróżować, ponieważ każdy dzień w podróży jest jak jajko z niespodzianką. Jej najnowsza książka to zbiór felietonów, w których opisuje swoje przygody; czasami wesołe, czasami smutne, zawsze jednak uczące nas czegoś nowego o świecie, w którym żyjemy, a który widziany jej oczami jest tak niesamowicie inspirujący i piękny. Po lekturze tej książki mam nieco mieszane uczucia, bo kilka tekstów okazało się dla mnie odgrzewanymi kotletami - to wybrane fragmenty z pierwszej części reportaży "Kobieta na krańcu świata". I to właściwie jedyny mankament zapisków, gdyż reszta była dla mnie nowością i fascynującą lekturą. Wojciechowska pisze lekko i ciekawie o swoich podróżach po różnych krajach, interesująco prze...