Matka siedzi z tyłu. Opowieści z d**y wzięte - Joanna Mokosa-Rykalska

 

Poznajcie Joannę. To Bareja w spódnicy – w loży szyderców czuje się jak ryba w wodzie. Siedzi z tyłu, ale czujnym okiem skanuje każdą sferę życia. Wykpi, obśmieje, wścieknie się, sama niejedną gafę palnie, czasem zagra na nerwach, ale robi to z wdziękiem i polotem, jakich mało. Gdy trzeba, to i szpagat zrobi, choć woli być luźna jak guma.

Zawodów ma kilka, a jeden z nich to matka. Może i pogdera, ale tak naprawdę można z nią konie kraść. Nigdy cię nie oszuka – zawsze powie, że przytyłaś. Z niejednego pieca chleb jadła i chyba nic jej nie zaskoczy. Śmiech jest jej niezbędny do życia jak powietrze, bez niego się dusi.

Główną bohaterką jest autorka powieści. Joanna jest kobietą po czterdziestce. Czuje się spełniona zawodowo. Ma męża i dwoje dzieci. Na co dzień pracuje na planie seriali. Prowadzi ustatkowane życie. Pomimo to w jej życiu nie ma miejsca na nudę. Główna bohaterka doświadcza wielu przygód oraz wpadek. Joanna ma trzy przyjaciółki. Dziewczyny często spotykają się przy winie na dzidowisku.

Książka bardzo mnie zawiodła. W oczekiwaniu na spełnienie pochlebnych opinii z wnętrza okładki czytałam dalej i dalej a tam było coraz gorzej. Jeżeli humor to wulgaryzmy na każdej stronie i proste zdania - odzywki typu "obiad gotuję na kiblu" to współczuję ograniczenia horyzontów wszystkim piszącym, że to rewelacja. NIE POLECAM !!! 

W trakcie niedługiej lektury słuchałam piosenkę Nomada Nosowskiej. To utwór o dystansie do świata i zmęczeniu codziennością — emocjach, które mogą towarzyszyć tej książce, która nie spełniła moich oczekiwań. Nosowska śpiewa o potrzebie oddalenia się od świata, od ludzi, od zgiełku. „Nomada” jest jak muzyczny azyl — spokojny kontrapunkt do literackiego hałasu. Utwór jest oszczędny, refleksyjny i oferuje przestrzeń, ciszę, oddech. Nosowska w „Nomadzie” nie krzyczy, nie ocenia — tylko patrzy z dystansu. To było dokładnie to, czego brakowało mi w książce: subtelności, głębi, niedopowiedzeń.  



A jak Wam się podobała piosenka❓Wspomnijcie o tym w komentarzach



Komentarze

  1. Już podtytuł sugeruje wulgarność. Też by mnie to zniesmaczyło. Utwór Nosowskiej dla mnie jest raczej niepokojący, w każdym razie nie uspokaja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dla mnie tak jak muzyczka

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz