Wybór Zofii - William Styron

 

Jedna z najsłynniejszych amerykańskich powieści XX wieku, z wielkim sukcesem przeniesiona na ekran. Meryl Streep za wstrząsającą rolę Zofii, Polki więzionej w Oświęcimiu, otrzymała Oscara.

Jest rok 1947. Stingo, początkujący pisarz, wynajmuje mieszkanie w Brooklynie. Piętro wyżej mieszka para, której burzliwe pożycie zwraca uwagę sąsiada. Zofia jest emigrantką z Polski, przeszła przez koszmar obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Natan jest Żydem, intelektualistą, a zarazem schizofrenikiem i narkomanem. Obsesyjnie gromadzi dowody zbrodni na narodzie żydowskim, żyje pragnieniem odwetu. Stingo staje się powiernikiem Zofii, która odkrywa przed nim prawdę o swoim ojcu, opowiada, jak w obozie próbowała wszelkich sposobów, by uratować swoje dzieci, wreszcie zdradza, do jakiego wyboru została zmuszona. Dręczona wyrzutami sumienia nie potrafi się otrząsnąć, a pogłębiające się szaleństwo Natana i jego obsesyjna zazdrość nie pomagają jej odzyskać równowagi. Zakochany Stingo próbuje wyrwać kobietę spod wpływu kochanka, ale Zofia musi sama dokonać kolejnego wyboru.

Słyszałam o tej książce sporo dobrych opinii i wiele osób polecało mi ją jak również film na jej podstawie. W książce zawarty jest cały ogrom uczuć takich jak miłość. ale i ból, radość i smutek, bezsilność i walka. Ogólnie historia ciekawa i poruszająca i zawiera kilka istotnych kwestii, jednak jest coś co mi przeszkadzało i przez co miałam ochotę odłożyć książkę. Chodzi mi mianowicie o to w jaki sposób nasz kraj i w dużej części kobiety z naszego kraju są przedstawione w książce. Jesteśmy w niej wręcz obrażani! Obrazowanie polek jako łatwe alkoholiczki jest totalnie poniżający. Odniosłam wrażenie, że autor napisał książkę znając fakty wyłącznie ogólnikowo. W książce nie brakuje zaburzeń emocjonalnych bohaterów a sceny seksu pojawiają się zbyt często. 

Książka jest dość toporna do przeczytania. Akcja toczy się dość powolnie. Relacje między bohaterami są dobrze ukazane. Jednak czytając miałam wielkie wrażenie, że autor nie zbadał historii obozów koncentracyjnych. Odczuwałam niechęć autora do ukazania głębszej historii rodziny Zofii.

Spodziewałam się po książce jednak czegoś innego. Nie trafi ona do grona książek. do których będę chciała jeszcze wracać 👎 .

Mimo wszystko jak zawsze powtarzam, że jeśli macie ochotę i w jakichś sposób ta książka Was ciekawi to sięgajcie po nią, bo wiadomo, że każdy ma inny gust i być może Wam się ona spodoba 🙂 .






Ocena książki: 4/10


Komentarze

  1. Nie przepadam za takimi książkami

    OdpowiedzUsuń
  2. Protestuję! W jaki sposób jesteśmy obrażani (kobiety, nasz kraj) w książce? Gdzie jest napisane, że Polki (wszystkie) to łatwe alkoholiczki? Jeśli w powieści złodziejem jest np. Anglik, to znaczy, że wszyscy Anglicy to złodzieje? Przecież to jest fikcja literacka, nie dokument i są INDYWIDUALNI bohaterowie, a nie cały naród. W innej b. dobrej książce Styrona "Wyznania Nata Turnera" są pokazani czarni mieszkańcy Ameryki mordujący białych, ale też nie można wyciągać wniosków, że wszyscy Afroamerykanie są zbrodniarzami. I ważne są też motywy ich działań. Zachęcam do bardziej wnikliwego czytania i niewyciągania pochopnych wniosków. ☺

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz